wtorek, 24 grudnia 2013

Rozdział 9

Na początek chce wam życzyć . Wesołych Świąt Wieśniaki wy moje :**


_____________________________________________________________________________


-Roxy wstawaj .-Usłyszałam głosik Lux .
-Co się stało kochanie ?-Spytałam zaspana i wtuliłam głowę w poduszkę .
- Muszę już jechać .-Powiedziała smutna i wtuliła się we mnie . Otworzyłam oczy i ją przytuliłam .
- Jak twoja mama pozwoli to możesz przyjechać za kilka dni .-Powiedziałam .
-No ale wy jedziecie w trasę w Piątek....a jest dzisiaj ....-Lux spojrzała w stronę Lou .
-Środa kochanie .-Powiedziała Lou i pomachała mi .
-No wlasnie środa jest .-Lux się do mnie przytuliła . No w sumie to zapomniałam o tej trasie . W sumie to wakacje się zbliżają . 
- Przecież będziesz nas odwiedzać .-Nie wiem jak to zrobi no ale Lou chyba bierze ją z nami .
-Lux musimy już iść .-Powiedziała Lou . Lux się we mnie wtuliła .
-Bede tensknić .-Powiedziała i dała mi buziaczka w policzek .
-Ja też Lux . Pa pa .-Pomachałam jej jak już wychodziły . Wzięłam telefon żeby sprawdzić godzinę .  20:54 . Nie dziwię się że już poszła . Chyba czas zejść na dół .  Wzięłam telefon i bardzo cicho zeszłam na dół .  Weszłam do kuchni . Pusto . Wzięłam sobie , jogurt ,banana ,Batonik , jakiś soczek Lux albo Harre'go , Cipsy Liam'a i na koniec wzięłam sobie żelki Niall'a . Wyszłam z Kuchni i spojrzałam w obie strony . Pusto . Wchodzę na pierwszy schodek i słyszę odchrząknięcie   . Obróciłam się z moim jedzeniem . Zobaczyłam chłopaków . Harry - Spojrzał na jego soczek . Niall - zacisnął zęby patrząc na swoje żelki . Louis - Rozbawiony . Liam - Chyba chce mnie zabić że wzięłam jego ulubione cipsy . Zayn - Chyba jest ciekawy czy ja to wszystko zjem .
-Ymm....Hej ?-Powiedziałam speszona . Louis zaczął się śmiać . Niall podszedł do mnie i zabrał żelki , i chyba poszedł do salonu . Harry też zaczął się śmiać .
-Zjesz to wszystko ....sama ?-Spytał Zayn .
-Ym...tak .-Odpowiedziałam .
- To mój soczek .-Powiedział Harry . Spojrzałam na jedzenie . Późnej na nich . Uśmiechnęłam się i zaczęłam uciekać na góre . Usłyszałam jeszcze głośniejszy śmiech Louis'a , i kroki za mną . Weszłam do pokoju , szybko żóciłam wszystko na łóżko i zamknęłam drzwi na klucz . No ale nie zdążyłam bo Noga Harre'go mi przeszkodziła  . - Otwórz drzwi .-Powiedział .-Moja noga mnie boli ...Ała !!- Otworzyłam drzwi . Harry się uśmiechną . - Mam cię .-Powiedział i zaczął mnie łaskotać .
-Harry ......zostaw......hahah...mnie .-Mówiłam przez śmiech . - Zrobie...Wszystko...co...tylko....będziesz chciał .-Harry nagle przestał mnie łaskotać .
-Co będę chciał ? -Spytał .
-Tak .-Odpowiedziałam . Harry się diabelsko uśmiechnął . Już się boje .
-Hmm....-Harry zmrużył oczy . - ....Podaj mi swój telefon .... idź do Niall'a i przynieś mi jego żelki .-Uf..już myślałam że to będzie coś głupszego . Harry zszedł ze mnie ( Bez skojarzeń XD Wieśniaki ) .Poszłam na dół . W salonie siedzieli chłopaki .
-Co ci zrobił Harry ? Wiesz że to był jego ostatni soczek .?-Powiedział . Nie odpowiedziałam tylko zabrałam żelki Niall'owi i pobiegłam na górę . Niall mnie gonił . Weszłam do mojego pokoju i żółciłam w Harre'go żelkami .
-Co ty kurwa...-Niall mu przerwał . Harry popatrzył na żelki a później na Niall'a i zaczął wsypywać żelki do buzi . Niall patrzył na niego z smutkiem w oczach . Można było zobaczyć też złość . - Coś się stało ..mm...Niall ?-Powiedział zjadając żelki Niall'a .
-Moje . Żelki .-Niall powiedział powoli oddzielając każde słowo .
-No ...Chcesz troszkę ?-Spytał Harry i wziął ostatniego do buzi .-MM...sorka ale już się skończyły .-Powiedział zadowolony .
-Moje żelki !!!!-Krzyknął Niall i zaczął bić Harre'go poduszką .
-Ej spokój !- Krzyknęłam . Podeszłam do Niall'a i zaczęłam go przytulać . On nie wiedząc o co chodzi przytulił mnie . Ja pocałowałam go w policzek .-Ja ci zaraz pójdę po te żelki .-No bo Harry zjadł mu ostatnią .
-Nie . Jest już późno -Powiedział Niall .
-Mam samochód .-Powiedziałam . Wzięłam moją torebkę i wyszłam .

                                                              ***

Weszłam do TESCO , i poszłam na dział ze słodyczami . Wzięłam ulubione żelki Niall'a i jakieś czekoladki i poszłam do kasy . Wróciłam się jeszcze  po jakiś prezent dla Jessi . Za niedługo ma urodziny . A tak wgl to ma 22 czerwca a jest 19 czerwca . No ale jest środa a w piątek trasa . Nie zdążę jej go dać . No a jutro jedzie z powrotem do Belfastu .  Musze jej go wysłać . Wzięłam jeszcze jakąś kartkę urodzinową i poszlam do kasy .


                                                          ****


Weszłam chyba do ostatniego otwartego 1D World i zaczęłam szukać czegoś dla Jessi .
Kupiłam jej bluzę i kupiłam jej też to .

i podpisałam się na ścianie .

Napisałam coś takiego . - ,,    I'm Roxanna. I live with the guys from One Direction. They are funny: D Who saw it .... not joking.
I greet you. Photographer One Direction.-Roxanne Nelson: p ''
Wyszłam ze sklepu i pojechałam odrazu do domu .

                         ***

Weszłam do domu z torbami na których było napisane 1DWorld .
- Gdzie ty tyle byłaś ?!-Ktoś krzykną z salonu .
-A wiesz musiałam gdzieś na chwile wejść .-Powiedziałam . Ściągnęłam buty i wzięłam  torby i zaczęłam się kierować do swojego pokoju  .
-Co to ?-Spytał Louis .
- Zakupy ? .... Wiesz gdzie jest Niall ?-Spytałam . Louis się uśmiechną i wskazał na salon . Fuknęłam . Wzięłam torbę z zakupami i weszłam do salonu .  Wszyscy tam siedzieli i patrzyli na te torby . -Masz Niall .-Żółciłam w niego torbą z TESCO . Otworzył i zaczął się uśmiechać .
-Dzięki .-Podziękował i wyciągnął bombonierkę . - Gdzie ty byłaś na zakupach .-Spytał później gdy zauważył  torby .
- A byłam po prezent dla Jessi bo ma urodziny .....


___________________________________________________________

Wesołych Świąt Wieśniaki :**

Śniegu po nerki Wesołej pasterki Prezentów moc Pysznego bigosu Gwiazdki z kosmosu I udanego wskoku do 2014 roku

1 komentarz: