-Tak to że ja i Taylor to już zamknięty rozdział ..... Znowu .-Powiedział Harry i wyszedł .
-Roxi wszystko w porządku .-Spytał Horan i mnie przytulił .
-Tak . Dzięki .-Przytuliłam go mocniej .
-Kochanie wszysko okey ?-Spytał Louis i usiadł koło mnie .
-Tak..... Ide pogadać z Harry'm-Powiedziałam i poszłam na góre do sypialni Harre'go . Zapukałam .
-Nie chce z nikim rozmawiać .-Weszłam do jego pokoju . Siedział na łóżku z twarzą w dłoniach .
-Harry ..-Powiedziałam cicho . Spojrzał na mnie .
-Nie rozumiem .... dlaczego mi to zrobiła .-Wyszeptał i spuścił głowe . Usiadłam obok niego . Wtulił się we mnie . -Co ja żle zrobiłem ?-Wyszeptał mi do ucha .- Jestem aż taki zły ?- Znowu szeptał .
-Harry to ona zawiniła .... y jesteś wspaniałym chłopakiem . Zasługujesz na kogoś lepszego niż Taylor .... Ona .... to jest tylko .... nie byliście sobie przeznaczeni .... wszystko się ułorzy ....nie wylewaj nie potrzebnie łez .-Wyszeptałam mu do ucha .
-Masz racje .... ale ja ją kochałem .... dawałem jej wszystko ...Kochałem ja ....a ona ...ona.... poszła do tego , pieprzonego klubu i ... mnie zdradziła - Harry wtulił się we mnie i sie rozkleił.
-Wiem.... ona na ciebie nie zasługuje.....jak ja bym miała taki skarb nigdy bym go tak nie skrzywdziła ..... a Conor to chuj ..... nie nawidze go-Ja też się rozkleiłam.
-Spokojnie...-Pogłaskał mnie po plecach .-Wszystko będzie dobrze.-Powiedział . Odsunął się i spojrzał mi w oczy . Pogłaskał mnie kciukiem po policzku i patrzył w moje oczy , spojrzał na moje usta , i znowu na oczy . Przyblirzył się niebespiecznie . Spojrzał mi w oczy . Harry Styles chciał mnie pocałowac ?! Zblirzył się a nasze usta dzieliły milimetry . Puźniej czułam tylko jego usta na moich . Nagle do pokoju wszedł Liam .
-Co wy kurwa robicie .?!-Odepchnełam Harre'go . Wybiegłam z pokoju . Na dole załorzyłam buty ...
-Roxanna gdzie idziesz ?!-Spytał Niall . . Popatrzyłam na niego , i łzy spływały po moich policzkach . Wybiegłam z domu . Biegłam przed siebie . Nie zwracałam na głosy które mnie wołały. Nagle nie wiem z skąd znalazłam się w lesie .. Usiadłam pod dużym dębem i płakałam . Złamalam umowe . Ale to on .... Paul mi nie uwierzy ...Jestem naiwna ... jest moim idolem ale to nie znaczy .... jestem taka głupia . Może pozwolą mi o tym zapomnieć .
-Hallo ?-Odebrałam telefon .
-Boże gdzie ty jesteś ?-Usłyszałam głos Louis'a..
-Louis nie...-Rozłonczyłam się. Usłyszalam kroki . Zacisnełam oczy . Poczułam że ktoś mnie przytula . Otworzyłam oczy i zobaczyłam.... Zayn'a ? Co on tu robi ?
-Zayn co ty tu robisz ?-Wyszeptałam .
-Perrie namierzyła twój telefon .-Woow Perri i takie sprawy ...
-Zostaw mnie .-Powiedziałam .
-Co się stało ?!-Kurwa gramy w 10 pytań ?!
-Harry ci nie powiedział ?!-Krzyknełam .
-Tak...ale nie martw sie ... Paul się nie dowie .-Przytulił mnie a ja zobaczyłam czwurke chłopaków zmierzających w naszą strone . Odsunełam sie od Malika i wstałam . Chciałam uciekać ale Malik złapał mnie w tali i przyciągnoł.-A ty gdzie się wybierasz .-Wyszeptał .
-Puść mnie Zayn.-Powiedziałam .
-Kochanie co sie stało ?!-Spytał troskliwie Louis .
-Przepraszam -Powiedział Harry . Liam spiorunował go wzrokiem .
-Horan Hug ?-Spytał Niall .Podbiegłam do niego i mocno przytuliłam .-Nic ci nie jest ? -Wyszeptał .
-Wszystko okej .-Wyszeptałam . Niall wzioł mnie na ręce .
-Ona nie chce cię widzieć .-Powiedział . Nie wiem do kogo bo byłam w niego wtulona.
-Niall zabierz mnie z tąd .-Wyszeptałam....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz