piątek, 29 listopada 2013

Wygrać Życie . Rozdział 1 .

*Perspektywa Harre'go *

Siedzieliśmy właśnie z chłopakami i szukaliśmy na necie jakiś fotogrfów.
Potrzebowaliśmy fotografa , bo w przyszłym roku mamy zamiar , wydać nową książke .
-A może on ? -Spytał Zayn pokazując na monitor Laptopa .
-Nie ! .... A może ona ?- Louis pokazał na jakąś dziewczyne .
-Hmmm.... Włącz to .- Niall włonczył zdjęcie .
-Roxanna Nelson .- Powiedział Niall - Wiem kto to !-Krzykną .
-Oświeć nas .- Powiedziałem .
-To taka dziewczyna , Pracowała dla Ellie Goulding , Demi Lovato , Justina Biebera , Little Mix  i Michaela Jacsona .- Powiedział podekcytowany Niall.
-Hmmm.... musi być bardzo dobra . Skoro pracowała dla takich sławnych osób .-Powedział Liam .
-Pokarz jakieś informacje .-Powiedziałem . Niall wystukał na klawiaturze Roxanna Nelson . Włączył Wikipedie i wszystkie informacje wyskoczyły . Zaczołem je czytać .
-Roxanna Nelson . Pochodzi z Polski , Przeprowadziła się do Belfastu w wieku 6 lat . Kariere Fotografa zaczeła w wieku 13 lat ...-Dziwne . pomyślałem ...-...Uwielbia sztuke . Pracowała dla Michaela Jacsona, Little Mix , Ellie Goulding , Justina Biebera , Demi Lovato , Seleny Gomez , Nicky Minaj , Lady Gagi , Katy Perry i The Wanted . ...- Spojrzałem na zdjęcie , Które było przy tej informacji.-...Niall wejdz w galerie .-Niall wszedł w Galerie a przed naszymi oczami pokazało się z milion zdjęć . Krajobrazy , Sławni ludzie , zwierzęta i inne .










( Zdjęcia z mojego Facebook'a. Jedno ze zdjęć nie jest moje . )
-Woooow...-Powiedział Louis -...Ma dziewczyna talent .-Zaśmiałem się .
-W tym masz akurat racje - Powiedział Liam .-No to chyba znaleźliśmy nowego fotografa .-Powiedział.
Do pomieszczenia wszedł Paul.
-I co chłopaki ? Macie jakiegoś Fotografa ? -Spytał
-Tak mamy -Powiedział Louis .
-Więc Jak się nazywa ?-Spytał 
-Roxanna Nelson -Powiedział Liam.
-Więc to kobieta ? -Podniósł brew do góry .
-Tak-Powiedziałem .
-Dobrze .... Ale jeżeli któryś z was ..- Wskazał palcami na nas .-... Ją tknie ..- Pokręcił głową -...Będzie miał przejebane .... Rozumiecie  ? -Pokiwaliśmy glowami . - Ciesze się ! A teraz ide szukać informacji o tej Roxannie i zadzwonie ... Nie wiem czy się zgodzi .... więc poszukajcie jeszcze innego FOTOGRAFA .-Powiedział i wyszedł .
-No to super !....- Powiedział Louis - ... no bo ona mi się naprawde podoba -Powiedział . Wszyscy spojrzeliśmy , na niego z wielkimi oczami .
-Mi też się podoba ..- Powiedział Niall.-... A tobie Harry ? - Spytał i pokazał mi zdjęcie na laptopie .
-Przyznam .... jest ładna . Ale Paul jasno się wyraził że mamy jej nie podrywać .-Powiedziałem ....


*Perspektywa Roxanny *

Wyłonczyłam ten cholerny budzik i zakryłam głowę poduszką .
-Kochanie ...- Mama weszłą do mojego pokoju .-... Trzeba wstawać do szkoły ..- Powiedziała głaskając mnie po glowie . 
- Dobrze mamuś ... Już wstaje .- Powiedziałam . Mama wyszła z pokoju a ja od razu , włonczylam na cały głos piosenke One Direction - Happily . Wziełam czystą belizne i poszlam do łazienki . Po szybkim prysznicu wruciłam , do pokoju . Wziełam mój obrzydliwy mundurek i założyłam go na siebie . Zawiązałam krawat i , wziełam telefony . ( Tak mam 2 telefony . 1 ( Black Berry Curve ) to, to że czasami dzwoną że będe fotografować kogoś , a 2 to iphone s 5 , to już jest mój prywatny telefon . ) 
Zeszłam na dół do kuchni . Wziełam naleśnika i szybko go zjadłam . Weszłam do salonu , i założyłam moje czarne skurzane buty . Wziełam torbe i wyszłam . Wsiadłam do mojego Range Rover'a . Wsadziłam kluczyk do stacyjki i ruszyłam w kierunku domu Jessi . Gdy byłam już przed jej domem zatrąbiłam , na co z domu wyszła , jak zawsze wesoła blondynka .
-Hej Jessi - Przywitałam ją .
-Hej Roxy .- Pocalowała mnie w policzek ...

* W szkole . Na lekcji Biologi *

Do sali nagle przyszła pani z sekretariatu i podeszła do Dr. Rooney 'a .
-Roxanna . Jesteś zwolniona z lekcji . Masz jechać do domu .- Powiedział Dr. Rooney . Spojrzałąm na niego i zmróżyłam oczy . 
-Dobrze - Spakowałam książki , porzegnałam Jessi i wyszłam . Wsiadłam do mojego samochodó i ruszyłam w kierunku Domu . Gdy dojechałam na miejsce zobaczyłam pod domem czarny samochód . Weszłam do domu . 
-Mamo !!!-Krzyknełam .
-Roxanna W salonie !- Gdy weszłam do salonu zobaczyłam.... Paul ?! Menadżer One Direction . Zatkałam ręką usta.
-Witaj Roxanno - Przywitał mnie .
-Roxanna zachowuj się - Mama popatrzyła na mnie . - Pan Paul przyjechał żeby zabrać cię do Londynu . Chyba że nie zgodzisz się . - Popatrzyłam Na mame a puźniej na Paul'a .
-Roxanno ...-Powiedział -... Czy chciała byś zostać fotografem One Direction ...- Zamarłam .-... Za rok wychodzi ich nowa ksiąrzka ... no i tak się składa że nie mamy , fotografa ...-Podrapał sie po głowie ..- ... Chłopaki sami wybierali , Fotografa .... Więc jak byś się zgodziła ... pewnie by się ucieszyli ..- Powiedział przerywając .
-Przepraszam na chwile - Powiedziałam i wyszłam z salonu . 
-AAAAAAAAAAAAAA aaa.... -Krzyknełam .- Będe fotograłem One Direction !!!!!- Wruciłam do salonu , z uśmiechem na ustach . Mama i Paul spojrzeli na mnie . W oczach Paul'a było widać ździwienie i  Rozbawienie . U mojej mamy natomiast wstyd i złość . - Mamo moge jechać ? -Popatrzyła na mnie .
-Oczywiście .- Podbiegłam do niej i mocno ją przytuliłam .
-DZIĘKUJE !!!! - krzyknełam i zaczełąm płakać ze szczęścia .
-Roxanna ... Nie płacz ... Pobrudzisz mundurek - Zaśmiała się 
- God !!!!!! ( Boże ) Jestem taka szczęśliwa ! - Spojrzałam na Paula . Pewnie wyglondałam okropnie , Rozmazany Makijaż i czerwone oczy . - Kiedy jedziemy ? - Spytałam .
-Gdy podpiszesz umowę i się spakujesz .- Powiedział uśmiechając się . Wyciągnoł na stół Jakąś kartke papieru . Przeczytałam ją uważnie . Pisało tam tylko że nie moge ujawniać rzeczy których nie powinnam nikomu mówić i nie moge chodzić z żadnym z nich .  Umowa ma trwać przez 2 lata .Podpisałam umowe . - Roxanna Nelson xx 
-Myśle że będzie nam się dobrze pracować - Uścisnełam dłoń Paul'a i uśmiechnełam się .
-Ja też tak myśle .- Powiedziałam - Wybacz ale ide się spakować . 
-Oczywiście . Poczekam .- Uśmiechnełam się i pobiegłam na góre .

* godzine puźniej *

Zapiełam trzecią walizke i zniosłam na dół.
-Jestem gotowa . - Weszłam do salonu ubrana W szpilki z kolcami , Bluzke i krutkie spodenki .
-Więc możemy jechać - Powiedział Paul dopijając Kawe . Wpakowałam walizki do jego samochodu .
-Hmm.... Mam pytanie ? - Popatrzyłam na niego .
-Słucham ?
-Co będzie z moim samochodem ? - Popatrzył  na mnie .
-Jutro będziesz mieć go już w Londynie ok ? - Spytał .
-Dobrze .- Uśmiechnełam się do niego .

* Na lotnisku *

Wsiedliśmy do odrzutowca .
- Paul ? - Popatrzył na mnie .
-Tak? -Spytał .
-Czy ... ymm.... Czy chłopaki ... no wiesz .... bo ja jestem Directioner i wiesz ...- Pokazałam mu na mój telefon.
 
-Oh ... jesteś ich fanka ? - Spytał .
-YM...Tak - Uśmiechnoł się .
-Rozumiem ... Ale traktuj ich
- NORMALNIE - powiedzieliśmy w tym samym czasie . Zaśmialiśmy się .
-A na tym Black Berry'm też masz \?- Spytał . Pokiwałam głową na tak .- Pokarz - Powiedział . Pokazałam mu to .

-Z Harry'm ? - Spytał unosząc brwi do góry .
-Ymm..... Tak .- Zaśmiał się .
-Lepiej to ściągnij bo jak , Harry to zobaczy będzie cie uwarzał za taką że jak on powie ,, Roxanna zrób mi kanapkę '' to że ty pujdziesz i mu zrobisz .- Przelknełąm śline .
-Tak zamienie na inną .- Wyciągnełam moje pudełko z wszystkimy Cover na Black Berre'go i IPhona i zaczełam szukać , jakiegoś Cover 'a .
- Może być - Spytałam pokazując Paul'owi to

- No . Na IPhona też zmień .- Wziełam wygrzebałam z Pudelka Cover'a i nałożyłam go na mojego IPhona 5 s - Może być - Powiedział .


* Godzina puźniej .*

-Zaraz londujemy - Powiadomił mnie Paul .
-Super .- Uśmiechnełam się .
Po 5 minutach wylondowaliśmy już w Londynie .
-Witaj w Londynie Roxanno .- Uśmiechnełam się do Paul'a .
Wsiedliśmy do czarnej limuzyny .

* W studiu *

-Paul ? - Spytałam
- What ? ( Co ? ) -  Spytał .
- A ja będe mieszkać w jakim hotelu ? - Popatrzył na mnie .
- Ha ha ha .... mieszkasz z chłopakami ... robisz im zdjęcia jak śpią , jedzą , siedzą na kanapie , gadają . Masz pozwolenie wchodzić do ich pokoi kiedy zechcesz i robić im zdjęcia ...- Powiedział śmiejąc się z mojej nie wiedzy .- ... A teraz chodz . Musisz poznać tych debili .- Zaśmiałam się .-Chodz - Weszlismy do jakiegoś pokoju . Był pusty , były tam tylko 3 kanapy stół , jakieś jedzenie i woda .
-Poczekaj tu ... Zaraz wracam .- Powiedział Paul i wyszedl . Wyciągnełam mojego IPhona 5 s i wcisnełam na rozmowe video z Victorią .
-Heeej Kochanie  !- Powiedziała bardzo głośno . - Gdzie cię wcieło ? - Spytała marszcząc czoło .
-Heeeeeej ! - powiedziałam . - Ym.... no do Londynu .- Powiedziałam a ona otworzyła szerzej oczy .
-Gdzie ?! Po co ?!  Czemu nic nie powiedziałaś ?!- Takie pytania zadawała mi Vicky .
-Oh Vicky ... Nie miałam czasu .... a tak wogule to wiesz mój samochód co nie  ? - Pokiwałą głową .
-No twój samochód ... i co dalej ?
- Tam są fajki .... A wiesz jak moja mama się dowie to mnie zabije ..... weś zapasowy kluczyk który masz , i zabierz te fajki ok ? - Spytałam .
- No spoko .... Powinnaś z  tym skończyć .... Martwie się o ciebie - Powiedziała a ja się zaśmiałam .
- Ym ... spoko ... Vicky telefon ci chyba dzwoni ....- usłyszalam w oddali piosenke Kiss You . To był dzwonek jej drugiego IPhona .
- UGH .!! To Louise . - Powiedziała i odebrala . Włonczyła głośno mówiący .-Louise !!!1 Czego znowu chcesz .!? - Zaśmiałąm sie .
-Też cię miło widzieć . -Powiedziała .- Czemu nie odbierasz na tego drugiego IPhona ? - Spytała .
-Bo gadam z Roxanną . - Powiedziała a ja usłyszaląm za sobą odchrząknięcie .
- Ymm... Dziewczyny zamknijcię się !!! Musze kończyć zadzwonie puźniej ok ?
-Dobrze . A tak wogule co robisz w Londynie ?
- Vicky ... na serio nie moge gadać . Jestem Fotografem One Direction .- Vicky zamilkła
-Co ?! -Krzykneła .
-Sorka ale na serio musze kończyć - już chciałam się rozłonczyć gdy ona się odezwała.
-O boże ... Pozdrów Niall'a i powiedz że go kocham ....- Powiedziała
-Dobra .... Pamiętaj .... Schowaj te pierdolone fajki z mojego Range Rover'a ok ? - Pokiwała głową .
-Ok , Kocham cię paaaaaa - Przeciągała
-No ja ciebie też . Powiedz Jessi że w tą podróż niestety nie mogłam jej zabrać .... Dobra kończe Pa - Rozłonczyłam się .
-Roxanna ... - Usłyszałam głos Paul'a .
- Przepraszam Paul ale moja koleżanka zadzwoniła - Skłamałam i się odwruciłam . Stali tam wszyscy . Zayn , Harry ,Louis ,Niall ,Liam i Paul .
-Wszystko jest okej ....  A no tak .... więc miałaś poznać tych debili ..- Powiedział Paul
-Ejj !!- Krzyknoł Harry .
-Więc tak to jest Harry , Niall , Zayn , Louis i Liam .- Pokazal na karzdego ręką .
-Cześć - Powiedziałam prubując sie nie uśmiechać . Prubuj się nie popłakać a wszystko będzie dobrze . Uznawaj ich za normalnych ludzi ..
- Witaj - Powiedział Liam . W tym czasie mój telefon zadzwonił . Połonczenie Video .
-KURWA !!! CZEGO !! - Krzyknełam .
-Sorka siostro .- To Jessi .- Co robisz ? - Spytała jak by nigdy nic .
- Jestem bardzo zajęta .... a no i weź te fajki z mojego Range rover'a ok ? Bo sądze że Vicky tego nie zrobi ....- Spojrzałam za siebie ...- Czekaj Jessi ... - Spojrzałam na Paul'a - Sorki Paul , zaraz skończe z nią gadać .... wiesz ona zawsze ze mną jeździła ...- Spojrzalam na telefon ..-... Jessi .... Schowaj Fajki ... Musze kończyć .... Poproś Mame żeby zalatwiła ci lot do Londynu ok ? .... A i jak Ellie przyjedzie to powiedz jej że ja być w Londyn ..- Zaśmiałam sie ...-.... No mam nadzieje że zrozumie .
- Chyba nie jest aż tak tępa .- Zaśmiałam się .
- Ok Laaaskooo . Zadzwonię wieczorem .... Wiesz pujde do tego klubu co jak kiedyś tu byliśmy to poznałam mojego byłego ok ... no wiem co chcesz powiedzieć ...... NIE WYŚLE CI ZDJĘCIA JAK JESTEM W SAMEJ BIELIŹNIE LEZBO !!!!- Zaśmiała się .
-Dobraaaa . Zapomnij ... Ja też ci już nie przyśle ... - Fuknełam .
- Pffff ... to nie spadaj .- Rozłonczyłam sie .- Sorka . Spojrzałam na ździwione miny Chłopaków .
- Ok ? - Powiedział Harry .. Paul załapał że chodziło o to żeby myśleli że jestem lezbą i mnie nie podrywali . Zaśmiałam sie a Paul dołonczył do mnie .
- Roxanna ... Jesteś potworem - Powiedział.
- Mów do mnie Harriet ok ? - Spytałam .
-Dobra HARRIET  !- Powiedział .
- Ymm.... czemu Harriet ? - Spytał Harry .
- Mi tam się podoba - Powiedział Louis i podszedł i usiadł koło mnie . Wyszeptał mi do ucha kilka słów .- Ja wiem że zrobiłaś tą zcenke z Lezbą dlatego ze nie chcesz żebyśmy cię podrywali Marcheweczko .- Zaśmiałam sie i spojrzalam na Paula który siedział z chłopakami na dwóchinnych kanapach .
- Louis nas rozgryzł .- Powiedziałam a Paul  dodał .
- Hmm.... ja coś wymyślę .- Zaśmiałam sie .- Dobra . Harriet ? Masz jakiś aparat ? - Spytał a a otworzyłam szeżej oczy . Haaalllooo jestem fotografem ?! ja zawsze mam aparat .
- Paul ! Ja jestem fotografem ja zawsze mam aparat . Nawet w szkole . -Zaśmiał sie .
-Dobra zbierajcię się . Roxanna ... Twój samochodzik będzie z rana na parkingu chłopaków . Dobrze  ?- Spytał Paul.
-Oczywiście .- Zaśmiałąm sie .
- I jeszcze jedno ...- Przełknełam śline -... Nie możesz palić ... Jesteś za młoda ..- Fuknełam . Mój telefon zadzwonił ponownie .
-Kurwa dajcie mi spokuj ! - Rzuciłam moim IPhonem 5 s o ściane . Wszyscy spojrzeli na mnie jak na wariatke . -Nic mu nie będzie !?- Pobiegłam po mój telefon .- Cały ... Ufff...- Powiedziałam .
-Roxanna ?- Usłyszalam głos Paul'a.
-Co ?-Spojrzalam na niego .
- Twój drugi telefon dzwonił - Zaśmiał się a ja razem z nim .
- Wiesz przyzwyczajenie . Zawsze dzwoni IPhone .
- To ile razy ty go już rzucalaś ? -Spytał Zayn .
- Perrie raz mi go rzuciła ... no i ja ..ymm.. no i wtedy sie wkurzyłam podeszlam do niej i zaczełam sie brechtać .,, a ona nie wiedziała o co chodzi ... ja podeszłam do telefonu i powiedziałam ... Tak Perrie ! Rozwalmy go . No ale to już jest inny telefon ten tylko 5 razy zetknoł się ze ścianą ... a tamten podeptaliśmy z Perrie .- Wszyscy zaczeli się śmiać .
- Moja dziewczyna jest Walnięta .- Zaśmiał sie Zayn .
- Roxy . Twój Black Berry . - Powiedział Paul . Wziełam mój Black Berry i przyłożyłam do ucha .
-Nelson ! -Krzyknełam . To Perrie
- Hej ! NELSON ! -Powiedziała a ja zaczełam się śmiać .
-Hejj ! Edwards ! - Zaczeła sie śmiać - Wiesz co kupiłam sobie tego IPhona 5s i myślała przed chwilą ze dzwoni i uderzyłam nim o ściane . Ale na szczęście mój cover go obronił .- Zaśmiałą sie .
- Jaki teraz masz ?
- Ymm.... -Spojrzalam na mój IPhon .- Z One Direction ... no ale troche penkł więc wymienie go .. mam jeszcze z 30 takich - Uśmiechnełam sie a Perrie zaczeła sie brechtać ..
-Tak wiem sama ci kupiłam - Zaśmiałam się .
- Tak wiem że mi je kupiłaś ... Pamiętam jak chodziliśmy w 1D World no i kupiłaś mi z 30 Cover'ów . - Zaśmiałam się .- A ja ci kupiłam 40 z Zaynem - Zaczełam się brechtać .
- A wiesz jak Zayn zareagował jak to zobaczył ?- Powiedziała
-Jak?
-Zaczoł gadać do tego że jest seksowne i wogule ... - Zaśmiałam sie i spojrzałam na Zayna .
- Nie chce nic mówić ale ja właśnie jestem fotografem One Direction i siedze tu z nimi a ty troszkę przeszkadzasz Pezzzz - Zaśmiałam sie
-Oh... Skoro tak mówisz to pocaluj Zayna odepmnie w policzke i powiedz mu że go kocham . - Powiedziała i się rozłonczyła . Podeszłam do Zayna i Pocałowałam w policzek .- Perri eprzekazuje to i że cię kocha - Zayn się uśmiechnoł .
-Spoczkko - Zaśmiałam sie. Telefon zaczoł wydawać z siebie pierwsze słowa Moments .
-Kurwa nawet minuty nie moge odpocząć . - Wziełąm IPhona  i odebrałam.- Słucham ?- To Tata .
-Witaj curciu - Uśmechnełam sie i zamotna łza poleciała mi po policzku uśiadłam pod ścianą .
-Cześć .... Tensknie za tobą .... Rok temu Dziadek... - Przerwał mi .
-Tak wiem .. ale nie mogłem być na pogrzebie ...- Zaczelam płakać . - ..Kochanie nie płacz ..
- Tensknię za nim ...  Był ... wiesz jak drugi tata.- Uśmiechnełam się .
- Tak kochanie wiem ...- Uśmiechnełam sie i zaśmiałam . Chłopaki patrzyli na mnie .
- Ymm.... Tato kiedy przyjedziesz ? - Spytałam z nadzieją .
- Jestem teraz w Londynie do Środy  ajest poniedzialek . -Ucieszyłam się
-Tato ja też jestem w Londynie .... Spotkamy się ? - Usłyszałam głos jakiejś kobiety coś w stylu ,, Kochanie co robisz ? '' Zatkało mnie .
-Kochanie musze kończyć zadzwonie puźniej ... Pa pa kocham cię .- Powiedział i się rozłonczył .
Łzy spływały po mojej twarzy ..
-Pa Tato .- Powiedziałąm

- Roxanna ? Wszystko w porządku ? - Spytał Paul .
- Kurwa nic nie jest w porządku !! - Krzyknełam - Mój ojciec zdradza moją matke z ... jakąś suką ... nawet nie ma czasu , na spotkanie ze mną !- Paul podszedł do mnie i mocno przytulił .
- Wszystko będzie dobrze .- Wyszeptał mi do ucha .
- Ale ja wiem że tak nie będzie . - Powidziałam . Nagle wpadląm na pomysł .Uśmiechnełąm się pod nosem .

-Zrujnuje mu życie -Powiedziałam cicho ale karzdy chyba to usłyszał .
- Nie rób tego ... Wszystko się ułorzy .- Poweidział Paul .

* W domu Chłopaków *

Louis Oprowadził mnie po wielkiej Willi .
- A to twój Pokuj. - Powiedział . Woow Był wspaniały .
- Dziękuje Louis .- Powiedziałąm .
-Spoko . Jak byś czegoś potrzebowała my jesteśmy w salonie  - Louis wyszedł z ,Mojego pokoju ''
Zaczełąm się rospakowywać . Po 2 Godzinach wszystko było już na miejscach . Wyciągnełąm IPhona i zobaczyłam ktura godzina . 21:34 . Zdąrze do klubu . Załorzyłam moją ulubioną sukienkę a do tego Czrne szpilki Wysokie bardzo szpilki. Umalowałam się I zeszłam na dół .
-He...- Louis Przerwał .- Gdzie idziesz ?-Spytał i skanowal mnie od dołu do góry .
-Do klubu - Powiedziałam i podeszłąm do dzwi . - Nie wiem o której wruce . - Powiedziałąm i zobaczyłam Liam'a , Niall'a i Zayn'a w ubraniach na impreke .
- O ... My też idziemy .- Popatrzyłam na nich .
-Ok .- Wsiadląm na tyly samochodu Liam'a .

*W Clubie *

Podeszłam do baru i zamówiłam kilka drinków .
*3 GODZINY PUŹNIEJ  *
 Zaczełam tańczyć z Niall'em . Było naprawde Zajebiście .
-Niall ?- Spytałąm
-Co księrzniczko ? - Popatrzyłam w jego oczy , Były jak ... ocean . Tak to dobre słowo .
- Zawieziesz mnie do domu ? - Spytałam .
-Oczyiście . - Niall powiadomił Liam'a że jedziemy do domu Taxówką .

* W Domu *

Ściągnełąm tą kiecke i Buty . Załorzyłąm moją pidżame . I momentalnie zasnełam .

* Ranoooo *

Obudziłam się z olbrzymim bólem głowy .
-Kurwa - Ktoś do mnie dzwonił . Podniosłam telefon do ucha i usłyszaląm głos ... Niall'a ?
-Obudz się . Jest już 14 .- Zerwałam się na nogi i podbieglam do szafy .
- Ok będe za 10 minut .- Rozłonczyłam się . Wziełam czystą bielizne i ciuchy . Wziełam naprawde szybki prysznic i załorzyłam wcześnie wspomniane ciuchy . Zeszłam na dól ... i zobaczyłam Niall'a i Harre'go
-Witam - Powiedziałąm i wziełam naleśnika z tależa . Wziełąm Aparat i zaczelam robić zdjęcia chłopaką .
-Cześć .- Niall spojrzał na mnie i się uśmiechnoł . - Wooow . - Oślepiłam go fleszem .
- Hahahhahahahah - Zaczelam się śmiać .
- To nie jest śmieszne - Powiedział
- Przepraszam Niall .- Powiedziałam .
- Przecierz żartuje -Powiedział.
-Ha ! Ha ! Ha ! Bardzo śmieszne - Powiedziałam.. Do kuchni nagle wszedł Zayn i... Perrie
-Heeej ! - przytuliła mnie .
-Heej ! Co tam ? - spytałam ....


__________________________________________________________________________________


Heeeeeeej :)

a oto 1 rozdział :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz